DIY METAMORFOZY

DIY: Jak uszyć poduchy na balkon?

 

P Po tym jak mój balkon wygrał w konkursie (I miejsce w konkursie Najpiękniej zaaranżowanego balkonu 2017 Mojego Mieszkania), przez 2 lata nic w nim nie zmieniałam. Konstrukcja z palet, służąca jako sofa nadal świetnie wygląda lecz poduchy na niej już gorzej. Dlatego kolejne poduchy, jak poprzednie, postanowiłam znów uszyć sama, jak zwykle najmniejszym nakładem finansowym. Jak zwykle podaję co i ile mnie wyszło 🙂

Balkon jest moim oczkiem w głowie i zawsze musi być perfecto. Zawsze na wiosnę cieszę się na urządzanie balkonu jak… na ubieranie choinki w święta. Jednak mimo wszystko to jest nadal balkon i nie widzi mi się inwestować w niego żadnej dużej kwoty pieniędzy.  Tutak mam duże pole do popisu w zakresie DIY, bo to co postawię na balkonie to niekoniecznie już widziałabym u siebie w salonie np. stolik z gałęzi, który robiłam specjalnie dla artykułu o mnie w Moim Mieszkaniu, pasuje tylko na balkon.

 

Niżej możecie zobaczyć jak wyglądała na początku aranżacja mojego balkonu oraz proces jak budowałam meble z palet.


Zobacz także: Metamorfoza balkonu DIY. Meble z palet

balkon-meble-z-palet-diy-patmat-patrycja-matusiak-slider


Poduchy – moje spostrzeżenia z ubiegłych lat

Po doświadczeniach z poprzednich lat mogę powiedzieć, że granatowe poduchy dobrze spełniły swoją funkcję. Wiecie, że gotowe poduszki są dość drogie a tu robiłam je na wymiar. Nie użyłam specjalnie dedykowanych tkanin na zewnątrz, wychodząc z założenia, że kupię coś tańszego i będę częściej wymieniać po prostu. I tak po dwóch latach z poduchami uszytymi ze zwykłego materiału obiciowego, mogę powiedzieć, że miejscami (tam gdzie miał styczność ze słońcem) materiał wyblakł. Ale liczyłam się z tym bo materiał nie był ani odporny na blaknięcie ani na wodę. Wypełnienie z gąbki szarpanej również było okej, o ile na początku te skrawki gąbki dość się odkształcały pod materiałem, to już później przy użytkowaniu ułożyły się. Na zdjęciu poniżej Jurek, który wskoczył w rozsypaną gąbkę 😀 Dodam jeszcze, że napełnianie uszytych już poduch tą gąbką było straszne bo ona się strasznie elektryzowała!

Jurek kąpie się w gąbce szarpanej

 

Nowe poduchy – materiał i wypełnienie

W tym roku postanowiłam zmienić kolor na balkonie. Ten granatowy bardzo pasował nam do sofy w salonie (również granatowej), a balkon byłby tak jakby nawiązaniem, ale ja bardziej chciałam uzyskać klimat #farmhouse. Wszechobecne ciemne drewno, rustykalne dodatki i maturalne materiały – to do mnie przemawiało!

Materiał udało mi się kupić bardzo okazyjnie na allegro. Imituje on fakturę worka jutowego. Zapłaciłam 40 zł za 7 mb. Jest to również zwykły materiał obiciowy bez takich właściwości jakie maja tkaniny przeznaczone na zewnątrz ale tym razem wybrałam jasny kolor, który nie powinien tak blaknąć. Mój balkon jest zadaszony a słońce jest tam tylko rano.

Szczegół materiału

Na wypełnienie, inaczej niż w zeszłym roku, zdecydowałam się na kulkę silikonową. Taki duży wór 10 kg jak na zdjęciu poniżej kosztował mnie 120 zł. Tym wypełnia się poduszki, maskotki bo jest antyalergiczna. Bardzo fajne wypełnienie, które się nie elektryzuje, można bardzo dokładnie i mocno wypchać poduszki. Trzeba zawsze dać jej trochę więcej ponieważ z biegiem czasu “osiądzie”.  Jedyną wadą tych poduch jest to, że pokrowce nie są ściągane.

Tak wygląda 10 kg kulki silikonowej

 

Szycie poduch i pikowanie

Postanowiłam na siedzisko uszyć jedną długą poduchę. Z mojego doświadczenia pamiętam, że gdy były dwie osobne to w środek, w miejsce ich stykania się, zawsze ktoś wpadał – teraz nie będzie tego problemu. Wycięłam z 10 cm zapasem materiału ponieważ w trakcie pikowania poduszka zmniejszy się. Uszyłam coś w rodzaju prostopadłościanu, z brzegiem wysokim na 15 cm, który także będzie niższy po pikowaniu.

Największą poduchę wypełniłam kulką silikonową dość obficie, ponieważ gdy się będzie na niej siedziało to osiądzie. Dziurę od razu zszyłam. Następnie przystąpiłam do pikowania środka. Użyłam do tego zwykłych małych guziczków, które są przyszyte z dwóch stron. U mnie wyszło 9 pikowań (3×3) na całą dużą poduchę.

 

Następnie przeszłam do pikowania brzegów. Chciałam aby moja poducha wyglądała jak gofry z bitą śmietaną 😀 Co ok. 5 cm łapałam brzegi nitką. Najlepiej pokażę to na krótkim filmiku. Należy pamiętać aby pikowania na brzegach pokrywały się nam z dołem.

Pikowanie brzegów [wideo]

Sorry za jakość filmu ale movie makerem to chyba nigdy nie będę 😀

Podobnie postąpiłam z poduszkami na oparcie. Nie mogłam się tylko zdecydować czy też pikować brzegi. W ostateczności zdecydowałam się, że pół poduszki jest pikowana a pół nie 😀 Teraz tylko zależy wszystko od tego jak je ułożę.

Dylematy

 

A tak wyglądają poduchy już na balkonie!

Sami oceńcie efekt a na dole czeka podsumowanie kosztów 🙂

Podsumowując koszty

  • materiał 7 mb za 40 zł (i jeszcze trochę zostało)
  • kulka silikonowa za 120 zł

 

 

RAZEM 160 zł

+ wkład pracy własnej

Nie wliczam tutaj kwoty za guziczki i nici, które miałam już w domu

Sądzę, że taka kwota za poduszki na wymiar nie jest duża. W dodatku zobaczcie ile sztuk uszyłam. Powiem, że kompletnie nie mam pojęcia ile musiałabym zapłacić za takie poduszki w sklepie, ale jeśli sami szukaliście ich to dajcie znać jak to cenowo wyglądało 🙂

Ps. Jeszcze kilka zdjęć z szycia tych mniejszych poduszek, które zostały uszyte z zasłon z lumpeksu.

 


Jeśli podoba Ci się to co robię – bądź na bieżąco! Odwiedź moją małą społeczność czyli moją stronę na facebooku i na instagramie @patmatstudio

 

About

Jestem Patrycja. Mam 26 lat. Urodziłam się jako multipasjonatka ładnych rzeczy, a z wykształcenia jestem architektem wnętrz. Robię rzeczy #diy do mieszkania i przy okazji je tutaj pokazuję. Jeśli zakupy, to z konieczności. Bardziej wolę przerabiać niż kupować nowe. Więcej o mnie...

WebSite Facebook Instagram Pinterest